Kobiece piękno widziane oczami Polek

 

Każdy człowiek od  czasu do czasu zadaje sobie pytanie: Czy jestem atrakcyjny? Jak ocenia mnie otoczenie? Pytanie to prawdopodobnie częściej zadają sobie kobiety, choć i mężczyznom nie jest ono obce. Doświadczanie własnej cielesności oraz w sposoby jej wyrażania mają bezpośredni związek z powstawaniem określonych potrzeb  konsumenckich. Dlatego też działania marketingowe  odpowiadające na te potrzeby powinny wyrastać z głębokiego rozumienia sposobów postrzegania ludzkiego piękna. W przedstawianym Państwu artykule przyjrzymy się bliżej rozumieniu piękna kobiecego, opierając się na wynikach badania przeprowadzonego przez Pentor w marcu 2004 roku.

 

Polki w zindywidualizowany sposób poszukują wzorców kobiecego piękna (indywidualizm to w końcu nasza wyrazista cecha narodowa). Pilnie śledzą trendy lansowane przez media i korzystają z podsuwanych im wzorców,  ale jednocześnie starają się także eksponować swoje cechy unikalne, decydujące o ich oryginalności.  Co więcej, zdają sobie sprawę z tego, iż owa wyjątkowość może dotyczyć nie tylko ciała i jego walorów ale także osobowości, cech charakteru, szczególnych zdolności czy umiejętności.  Kobieta spełniona, szczęśliwa,  akceptująca i kochająca samą siebie jest postrzegana przez innych jako bardziej atrakcyjna fizycznie, niż gdyby była oceniana wyłącznie na podstawie walorów zewnętrznych.   Kobiety, które wzięły udział w naszym badaniu ujawniły głęboką świadomość tej niezwykłej psychologicznej prawidłowości.

 

Inna ciekawa obserwacja dotyczy tego,  komu Polki chcą się podobać? Na to pytanie niemal chóralnie odpowiadają przede wszystkim sobie, wszystko co robię ze swoja uroda robię dla siebie, dla własnego samopoczucia. Zupełnie inaczej, niż np. Rosjanki, które mówią wprost, że najważniejszą motywacją dbania o siebie jest chęć podoba się mężczyznom. Dlaczego tak się dzieje? Prawdopodobnie ta różnica miedzy Polkami i Rosjankami wynika z różnic w tempie zachodzących zmian społeczno- kulturowych. W społeczeństwie rosyjskim dominuje w znaczącym stopniu model patriarchalny (największym sukcesem kobiety jest wyjść za mąż za mężczyznę, który zapewni jej byt), podczas gdy Polki, zwłaszcza młode, aspirują do niezależności, sukcesu zawodowego, wysokiej pozycji społecznej, nawet kosztem odroczenia na dłuższy czas decyzji o wyjściu za mąż i założeniu rodziny. Po głębszym namyśle większość naszych rozmówczyń przyznała jednak, że tak na prawdę u podstaw naszych zabiegów kosmetycznych i pielęgnacyjnych leży silna potrzeba aprobaty ze strony płci przeciwnej. Jak powiedziała jedna z naszych respondentek; nic tak mi nie poprawia humoru jak to, że obejrzy się za mną na ulicy jakiś facet.

Inny ważny trend,  jaki ujawniło wspomniane badanie to silne oczarowanie Polek nowoczesną kosmetologią. Niestety, kobiety w Polsce nie mają jeszcze tej cennej świadomości (jaka jest udziałem mieszkanek Europy Zachodniej), iż uroda to nie tylko jej poprawianie lub maskowanie mankamentów, ale przede wszystkim kompleksowe i systematyczne dbanie o zdrowie. Polki, swoje budżetowe nadwyżki (o ile je mają), zdecydowanie chętniej przeznaczają  na zabiegi kosmetyczne nastawione na szybki efekt (depilacja,  permanentny makijaż, zastrzyki z botoksu, solarium), niż np. mammografię, kompleksowe badania, regularne dbanie o kondycję fizyczną.

 

Kobiece piękno w Polsce kojarzone jest głównie z młodością. I tu także Polki zdecydowanie różnią się od kobiet z Europy Zachodniej, które częściej potrafią dostrzec piękno kobiety dojrzalej. My w Polsce mówimy raczej o takiej osobie, że dobrze się trzyma.

 

Ponadto, piękna kobieta w Polsce to taka, po której na pierwszy rzut oka widać, że o siebie dba, że ma świadomość własnych atutów i mankamentów i umiejętnie potrafi tę wiedzę wykorzystywać. Nie zdarza nam się zatem pomyśleć o kobiecie, która nie wkłada zbyt wiele pracy w swój wygląd (brak makijażu, nie zamaskowane pierwsze oznaki siwizny, zbyt okrągła sylwetka, itp.)  że jest piękna, choć może posiadać cale mnóstwo innych walorów zewnętrznych (piękne oczy, ładny kształt dłoni, itp.).

 

W naturze Polek leży silna chęć podobania się, zwracania na siebie uwagi, podkreślania swojej indywidualności, a przede wszystkim manifestacji kobiecości. Nie chcemy być zwykłymi, przeciętnymi kobietami. Rynek dostarcza nam wielu możliwości realizacji tej potrzeby, a my stopniowo uczymy się znajdować umiar i harmonię w swoich pomysłach na ekspresję siebie (powoli odchodzą w cień tipsy, dopinane sztuczne włosy, przesadna opalenizna, itp.) Nie prędko jednak (a może nigdy?) zrezygnujemy ze szpilek i innych kobiecych atrybutów, by na wzór mieszkanek Europy Zachodniej chodzić na co dzień w wygodnych t-shirtach i sportowym obuwiu, wyglądać przeciętnie, ale za to czuć się wygodnie i dlatego dobrze z samą  sobą.  

 

W świetle wyników relacjonowanego tu badania, implikacje marketingowe nasuwają się same. Znaczna część Polek wciąż jeszcze oczekuje od oferowanych im produktów kosmetycznych zapewnień o wiecznej młodości, spektakularnych i szybkich efektów. Jeśli takich obietnic nie otrzymają, trudno będzie zainteresować je produktem.  Natomiast ogólne rozumienie kobiecego piękna (zwłaszcza jego zewnętrznego komponentu) ma kluczowe znaczenie przy tworzeniu skutecznej komunikacji marek. Polki wciąż jeszcze chętniej słuchają rekomendacji medialnych ikon kobiecego piękna, niż dziewczyny z sąsiedztwa.